jesień

przyjechał cyrk. jak co roku. przywieźli wozy, ciągniki, tresowane osły i gołębie. niewiele tu cyrkowej radości. już nie będzie występów sztuczek i gagów. jest jesień. a jesień zaczyna się, gdy cyrk osiada w naszej wsi.

Reklamy
Opublikowano gumiaki, jesień fetyszysty | 6 Komentarzy

plotka

Sąsiadka: o! cześć!

to: cześć.

Sąsiadka: dawno tam, po waszej stronie*, nie byłam.

to: hm

Sąsiadka: nie to, że się z Sąsiadką #2 pokłóciłam. nie! tego nie powiem.

to: ach!

Sąsiadka: ale jak ona ma później gadać! a gada! że ja powiedziałam, że ona, że ja, że jemu, a ona, bo oni, ale przez niego i do mnie! aj…

to: no tak.

Sąsiadka: a na imieniny to ją zaprosiłam i nie przyszła, to co ja mam do niej chodzić, a?!

to: hm.

Sąsiadka: pokłócić, to się nie pokłóciłam, ale więcej tam moja noga nie postanie!

to: ojej.

Sąsiadka: no. to trzymaj się.

to: ty też.

 

*nasza wieś podzielona jest szosą („moja głowa murem podzielona”). są oni, z tamtej strony i my, z tej strony. jest górna wieś (ze sklepem) i dolna wieś (nasza). to jak centrum i prowincja, a my dolni jesteśmy prowincjonalni.

Opublikowano gumiaki | 4 Komentarze

musztarda

podjęłam próbę samodzielnego spreparowania musztardy. przepis jest wypadkową receptur znalezionych w Sieci.

50 gr białej gorczycy

75 ml octu

olej z pestek winogron

sól

pieprz

ziele angielskie

gorczycę zmieliłam w młynku do kawy, zalałam octem i wymieszałam. przyrządziłam dwa warianty: z octem winnym i octem spirytusowym. wariant drugi chyba ostrzejszy. powstałą paćkę zamknęłam w słoiku i odstawiłam na noc. następnego dnia dodałam olej (kilka łyżek, żeby uzyskać odpowiednią konsystencję), sól, pieprz i szczyptę zmielonego ziela angielskiego. teraz to ma stać w lodówce kilka (niektórzy piszą, że nawet 14) dni.

musztarda wyszła bardzo ostra, a ponoć będzie ostrzejszą z czasem.

(musztarda wściekle ostra z dedykacją dla F.)

dodam jeszcze, że w robieniu musztardy jest coś smutnego, a może to przez młynek do kawy?

Opublikowano dziś na obiad, F, kulinaria | 1 komentarz

smutki

niewielkie gospodynie domowe potrafią mieć wielkie smutki. dużo większe niż wielkie.

Opublikowano galanteria, gumiaki, strach | 1 komentarz

cukier puder

rozsypałam cukier puder. mam słodkie kapcie. mam słodkie dłonie i słodkie, gumowe rękawiczki.

Opublikowano dziś na obiad, kulinaria, strach | 9 Komentarzy

kolejne frazy

wybór najciekawszych fraz wyszukiwarek:

resztki wędlin

zimne piersi

zimne cycki

najlepsze golizny

tresowane wiewiórki

mrówki suszone

opowieści kuchennego zlewu

widzew kuca przy siku

jajka w koszulkach urządzenie

ziemniaczki fryturze

torba listonoszowi

mrówki w kuchence gazowej

robaki z kasztana

kasztan szatan

panna to?

golizna na facebooku

tłusty smak w ustach

cycek w oknie

gwiazda polarna centrum

duzo mrówek 2011

panna ziemniaczana

pingwiny mają futro

wilki cyce

zimne przygody z pingwinkami

książka o kaczkach

opowieści fetyszysty

pśotai cycki

gazowanie mrówek

 

 

 

Opublikowano edukacja, galanteria | Dodaj komentarz

krem na kompleksy

śnił mi się krem na kompleksy. trzeba było nim posmarować zakompleksiona część siebie i kompleks znikał. tylko nie wiem, czy jak ktoś, dajmy na to miał kompleksy na punkcie grubych ud, to czy po użyciu kremu uda robiły się szczupłe, czy przestawał się tym przejmować?

Opublikowano sennie | 11 Komentarzy