Archiwum autora: pannato

pigment

ociosanek rósł zdrowo. piękny, rumiany, dorodny, mądry i pełen energii. ja schudłam, wyblakły mi tęczówki, włosy zaczęły siwieć. senna, wypłowiała i głupsza. ociosankowi lśnią oczy, cały pełen jest koloru, wigoru i optymizmu. im więcej ma energii, tym ja mniej. wyssał … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

panna TO od kuchni

szanowni, od dziś możecie śledzić moje kulinarne wyczyny na : http://toodkuchni.wordpress.com/ zapraszam i jednocześnie informuję, ze nie oznacza to likwidacji/zawieszenia tego, co tu.  

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

zdzisław

. mam na imię zdzisław. mam serce z kapsla. umiem dotrzymywać sekretów. od roku leczę się z depresji, bywam nerwowy

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze

kapkejk

ostatnio często robię babeczki. zaczęło się od wesela pod przykrywką urodzin. dodaje do nich najprzeróżniejsze rzeczy: boczek, kiszone ogórki, kukułki, pinezki, pieprz w ziarnach, czekoladę i kamyki. ciasto robię tak: 2 jajka szklanka mleka 1/4 szklanki oleju 2 szklanki mąki … Czytaj dalej

Opublikowano dziś na obiad, kulinaria | 10 Komentarzy

klęska urodzaju

karma. karma się wzięła i odwróciła, a że nazbierało się dużo niedobrego, to teraz jest dużo dobrego. za dużo. tak dużo, że znowu jest źle.

Opublikowano Uncategorized | 4 Komentarze

nóżki

postanowiłam zrobić nóżki w galarecie. pracę rozpoczęłam od znalezienia przepisu. ku mojemu przerażeniu nóżki w galarecie robi się rzeczywiście z wieprzowych nóżek (racic?). w przepisie jest cała masa obrzydliwych czynności („opalenie nogi w celu pozbycia się resztek owłosienia”), które mężnie … Czytaj dalej

Opublikowano dziś na obiad, galanteria, kulinaria, strach | 13 Komentarzy

rozmowa

wstaję rano. myję zęby, dokładniej i dłużej niż zazwyczaj, żeby ich kolor nie zdradził mojego lenistwa. na twarz nakładam maseczkę, żeby nie było widać niedospania. potem puder, żeby zamaskować wstyd. tusz do rzęs i róż, żeby namalować odrobinę zawstydzenia. paznokcie … Czytaj dalej

Opublikowano gumiaki, macierzyństwo, miasto, strach | 5 Komentarzy