postanowiłam zrobić nóżki w galarecie. pracę rozpoczęłam od znalezienia przepisu. ku mojemu przerażeniu nóżki w galarecie robi się rzeczywiście z wieprzowych nóżek (racic?). w przepisie jest cała masa obrzydliwych czynności (“opalenie nogi w celu pozbycia się resztek owłosienia”), które mężnie wykonałam. nóżki umieściłam w garze, obłożyłam warzywami i przyprawami i w straszliwym smrodzie czekałam wiele godzin, aby przejść do następnego etapu. po odpowiednim, ściśle określonym w przepisie, czasie wyjęłam nóżki. w procesie obróbki owych nóżek okazało się niestety, że na nóżkach nie ma ani odrobiny mięsa i że nóżki nadal strasznie śmierdzą. niezrażona i uzbrojona w gumowe rękawiczki starannie posiekałam warzywa, fantazyjnie wypełniłam nimi salaterki, ułożyłam kwiatki z ósemek gotowanego jajka przyozdobione groszkiem konserwowym i wszystko zalałam śmierdzącą cieczą pozostałą z gotowania nóżek.
wyszło paskudne, niezjadliwe, niestężałe i w niczym (NICZYM) nie przypominało “nóżek w galarecie”.
po tej przygodzie chyba już nigdy nie spróbuję nóżek, blee!
poniżej przepis na nóżki, gdyby ktoś chciał sprawdzić samodzielnie:
“2 nóżki wieprzowe + jedna golonka
pęczek włoszczyzny
pół główki czosnku
1 cebula
kilka liści laurowych
kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego i ewentualnie owoców jałowca
sól
1 lub 2 łyżki żelatyny (ja nie daję – 2 nóżki wieprzowe na 1 golonkę sprawiają, że powstaje idealna galareta)
Nóżki i golonkę trzeba dokładnie umyć i oczyścić. Zwłaszcza trzeba się pozbyć resztek szczeciny.
Do sporego garnka włożyć nóżki, dodać oczyszczoną włoszczyznę, cebulę, czosnek i przyprawy. Zalać całość wodą tak by lekko przykryła nóżki i włoszczyznę. Dodać sól do smaku. Doprowadzić do wrzenia i gotować aż zmiękną i zaczną się rozpadać – mięso musi odchodzić od kości. Zawczasu wyjąć 3 lub cztery marchewki – ostudzić i pokroić w plasterki.
Ugotowane nóżki wyjąć na talerz – przecedzić wywar do garnka i przetrzeć warzywa. Pokroić mięso z nóżek – nie tylko mięso ale i chrząstki itp. itd… Dodać mięso do przecedzonego wywaru. Dosypać żelatynę i doprowadzić do wrzenia i cały czas mieszając rozpuścić żelatynę.
Do miseczek włożyć po kilka plasterków marchewki i zalać mięsem w wywarze. Odstawić do przestygnięcia a następnie wstawić do lodówki by nóżki stężały.
Najlepsze są ze zwykłym biały octem spirytusowym ale z sokiem cytryny też są pyszne.”
za: http://niebowgebie.blox.pl/2009/03/Nozki-wieprzowe-w-galarecie.html